StoryTelling w biznesie. Dobre historie sprzedają się same!

storytelling
Ocena czytelników
[Liczba głosów: 3 Średnia ocena: 5]

tajemnice biznesu

  • Budowanie przewagi konkurencyjnej poprzez opowiadanie historii
  • StoryTelling jako technika sprzedażowa
  • 5 żelaznych zasad skutecznego Storytellingu

Paweł Tkaczyk – autor bloga paweltkaczyk.com i batman polskiego Internetu, bo tak czasem nazywają Pana Pawła, na jednym ze swoich szkoleń zwraca uwagę na powszechny proces komodytyzacji. To trudne słowo, którego własnie się nauczyłem, oznacza że produkty stają się „zwykłe”. Na rynku pojawia się coraz więcej nowych produktów, którym coraz trudniej jest się wyróżnić, a co za tym idzie – konkurować. Dopóki ludzkość nie wynajdzie czegoś rewolucyjnego np. teleportacji, a samochody będą wciąż poruszać się na 4 kółkach, to zasady przyciągania Klientów również się nie zmienią.

Owszem, firmy biją się o Klienta wprowadzając kolorowe opakowania o różnych kształtach, ale to jedynie formy mające na celu zwrócenie uwagi Klienta, które same w sobie również mają ograniczenia. Wszystko bowiem ma swoje limity.

Wyobraźmy sobie sytuację, że stoisz przed wyborem kupna mleka. Czy wybór jest ogromny? Otóż, nie! poza dziwnym mlekiem sojowym, standardowe mleko różni się jedynie zawartością tłuszczu, tzn. produkty mają identyczne właściwości. Różnice w opakowaniu również nie odgrywają znaczącej roli. Jedno będzie łaciate, a inne niebieskie, jednak z obu wylewa się biała ciecz. Produkt się nie zmienia.

Korzyści uzyskane z zakupu mleka A, czy zakupu mleka B są takie same. Czym zatem możemy konkurować?

Marka

Odpowiedź wydaje się oczywista – marką. Kiedy dwa produkty są takie same, jedyną różnicę stanowi wartość dodana.wartość dodanaNiebieski kolor symbolizuje wartość dodaną jaką przypisuje się produktowi np. darmowy transport zakupionego towaru do naszego domu.

Albo kupując mleko B, masz pewność, że zostało uzyskane od fioletowej krowy o imieniu George, która pasi się wolno na alpejskich polach, daleko od cywilizacji, gdzie środowisko nieskalane jest ręką człowieka- truciciela. Niektórzy powiadają, że mleko od George ma właściwości relaksujące. Nic dziwnego skoro pomiędzy zabawami na świeżym powietrzu, a nauką języka angielskiego, nasza kochana „fioletowa” słucha muzyki klasycznej zwłaszcza Chopina. Czy to po jego kochance George Sand, fioletowa otrzymała imię?

Już wiecie co mam na myśli?

Najlepszym narzędziem do budowania marki jest nasza wyobraźnia, dzięki której będziemy wpływamy na emocje naszych odbiorców. Jak zbudować skuteczną i fajną historię?

5 żelaznych zasad opowiadania historii

  1. Wzbudź w odbiorcach emocje.
    Czy wspieranie akcji charytatywnych niosą za sobą racjonalne uzasadnienie dla Twojego portfela? Nie, natomiast widok chorego dziecka trafia nie do mózgu, lecz serca. To serce mówi nam o tym, że nie możemy przejść obojętnie obok osoby potrzebującej pomocy.
  2. Opowiedz historię zamiast próbować ją sprzedać.
    Zauważyliście, że im bardziej staramy się coś sprzedać (wcisnąć) tym bardziej Klient będzie zapierał się nogami i rękoma żeby tego nie zrobić kupić? Wszyscy lubią kupować, jednak nikt nie lubi jak im się sprzedaje. Twoja historia ma cieszyć, bawić i uczyć. Sprzedaż jest skutkiem ubocznym dobrej historii.
  3. Nie przesadzaj z długością.
    Ile razy zdarzyło Ci się przeczytać encyklopedię ?
  4. Bądź transparentny jak „Świtezianka”.
    Storytelling nie polega na opowiadaniu bajek. Opis produktu musi się zgadzać z jego stanem faktycznym.
  5. Wzbogać historię o obrazy, przedmioty.
    Nie bez powodu obraz może być wart więcej niż tysiąc słów.

Zobacz jak opylam swój zegarek na Allegro

Pokusiłem się nawet o mały eksperyment. Za cel obrałem sobie sprzedaż zegarka na allegro

  • w pierwszym tygodniu trwania ogłoszenia umieściłem zwykły opis. W tym czasie pozyskałem zaledwie 6 obserwatorów. Każdy allegrowicz wie, że to za mało żeby uzyskać dobrą cenę.
  • w drugim tygodniu zmieniłem opis na bardziej w stylu Szczepana Twardocha. Okazało się, że wyświetlenia znacznie podskoczyły, a liczba obserwatorów wzrosła do 18. WOW!

storytelling edox

„Drodzy Allegrowicze,

sprzedaję zegarek marki edox – Aukcja bez ceny minimalnej! (za ilę wylicytujesz, za tyle kupujesz)

Oczywiście to nie złota omega Jamesa Bonda, bo taką omegę też bym sobie ponosił ale kosztuje tyle co mercedes. To również nie casio produkowany przez chińczyka.

Mój edox to elegancki zegarek z manufaktury wyprodukowany na specjalną okazję. Jak mówi napis z tyłu (OFFICIAL TIMING PARTNER WORLD POWERBOAT CHAMPIONSHIP (Motorowodne Mistrzostwa Świata Class 1)

Takie motorówki pędzą nawet 250km/h, więc ich czas może mierzyć tylko dokładny zegarek, taki który się nie śpieszy, ani nie spóźnia. Taki jak mój edox właśnie.Tutaj można obejrzeć sobie filmik o tych wyścigach https://www.youtube.com/watch?v=x3Nr0iXJwq4

Jednak mój edox nie wygląda tak jak w filmie, bo w nim nie grał, bo film jest nowy, a mój zegarek dużo starszy. Takich zegarków pewnie już nigdzie nie kupisz. Na pewno nie w sklepie. A gdzie indziej to nie wiem. Ale edoxy nie robią się stare. Tylko dojrzewają jak wino. Stare to może zrobić się telewizor, albo komputer po trzech latach, ale nie szwajcarski czasomierz.

Kiedy był w moich rękach udało mu się spaść na ziemie. Widocznie bardzo tego chciał, bo ja nie chciałem i dbałem o niego jak tylko mogłem. Takie niespadające zegarki są tylko w sklepie, ale mojego tam już nie kupisz, tylko tutaj. Wiekowość widać przede wszystkim na gumowym pasku, również oryginalnym z napisem edox. Ja tam lubię nowe, nieśmigane paski więc gdybym go nie sprzedawał to pewnie taki bym sobie kupił

Przez te wszystkie lata bardzo go polubiłem. Więc czemu go sprzedaję? Z dwóch powodów przy czym pierwszy wcale nie będzie szokujący. Otóż dla pieniędzy. A drugi? Fajnych zegarków mam jeszcze kilka i okazało się, że jednocześnie na ręce mogę nosić tylko jeden.

Przesyłka gratis 🙂
Chyba, że jesteś z Warszawy, to się spotkamy i niczego nie będę musiał wysyłać pocztą.”

Jak na laika, poszło mi chyba całkiem nieźle, ponieważ udało mi się sprzedać moje maleństwo.

Podsumowanie

O tym jak ważnym elementem strategii marketingowej jest storytelling, wie każdy sprzedawca, który wykorzystuje opowiadanie historii w swojej pracy. Przykładowo, chcąc przekonać klienta, że jesteśmy w stanie rozwiązać jego problem, możemy odwołać się do przeszłych doświadczeń i opowiedzieć mu o podobnej sytuacji, którą mieliśmy okazję doprowadzić do szczęśliwego finału.

StoryTelling jest najlepszym sposobem na zarządzanie uwagą i dostarczeniem indywidualnych przeżyć – żadna inna technika sprzedażowa nie pozwala w tak efektywny sposób kształtować emocji u odbiorców.



Spodobał Ci się artykuł? Jeśli tak, to zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach na temat biznesu. Zero spamu!

Polityka Prywatności

Dziękuję tajemnice biznesu

 

2 komentarzeZostaw komentarz

Odpowiedz

Twój adres E-mail nie zostanie opublikowany

error: Content is protected !!