Jak zyskać sławę nie wydając ani grosza na reklamę

Jak zyskać sławę
Ocena czytelników
[Liczba głosów: 4 Średnia ocena: 5]

tajemnice biznesu

  • Zbuduj potężną wizję i misję dla swojej organizacji
  • Skup całą swoją uwagę na Kliencie
  • Zarządzaj pracownikami przez słuchanie
  • Zmiany zaczynaj najpierw od siebie

Kiedy ryby latają

Seattle. Rynek Pike Place. Wokół stoiska rybnego gromadzą się tłumy klientów podziwiających niezwykły spektakl. Dwaj sprzedawcy – uśmiechnięci, pełni pasji, emanujący pozytywną energią – rzucają sobie ogromne łososie i filetują je na oczach Klientów. Mają dużo pracy, ale nie narzekają – w końcu interes kwitnie i przynosi olbrzymie zyski. Ba! Zyski daleko większe niż u kolegów po fachu, bo o kramiku słyszeli już nie tylko ludzie z ich miasta, ale i całego kraju!

A teraz cofnijmy się kilka lat w przeszłość do czasów, gdy stragan nie przynosił zbyt wielkich zysków, a sprzedawcy ledwo wiązali koniec z końcem. Czy byłbyś w stanie zmienić taką firmę w modelową organizację, która stałaby się wzorem dla korporacji z całego świata?

John Yokoyama – właściciel stoiska rybnego wiedział jak to zrobić. Jednak to nie ciężka praca doprowadziła go tak daleko, a zmiany jakie poczynił w kierunku Klienta, Pracowników i Kultury organizacyjnej.

Potężna wizja

Pewnego dnia ktoś z zespołu  zaproponował: zyskajmy światową sławę. Z początku pomysł wydawał się na tyle absurdalny, że nikt nie wziął tego na poważnie. Tym bardziej, że Pike Place Fish w tym okresie zajmowało jedynie 110 metrów kwadratowych i z trudem wychodziło z dołka finansowego.

Pomimo wszelkich trudności pracownicy nie porzucili tej koncepcji. Musieli tylko na nowo zdefiniować co oznacza dla firmy i dla nich samych bycie sławnym. Czy chodzi o przyjeżdżanie do pracy mercedesem mijając tłumy fotoreporterów? Zdecydowanie nie!

Zrozumieli, że sława to pozytywne reakcje Klientów. Chcieli, żeby to sławnymi uczynili ich ludzie, którzy są zadowoleni z tego co robią. Od tej pory dalsze działania były kolejnymi krokami w celu urzeczywistnienia wizji.

W związku z tym, aby wyprowadzić swój interes w „świat”, John Yokoyama podjął kilka radykalnych decyzji – zmienił nazwę stoiska na World Famous Pike Place Fish i stworzył własny model pracy oparty na rzucaniu a nie podawaniu ryb, a przede wszystkim zadbał o kulturę organizacji pracy skupiającej się na Kliencie.

Jak zyskać sławę budując wizjęZdjęcie www.pikeplacefish.com

Po pierwsze – Klient

W firmie światowej sławy nie wystarczy po prostu być i ciężko pracować. Przede wszystkim trzeba się otworzyć na ludzi w otoczeniu. Oznacza to, że w każdej chwili pracownik jest zainteresowany Klientem.

Filozofia World Famous Pike Place Fish polega na wywoływaniu uśmiechu na twarzach Klientów, nawet tych najmniej miłych. Można sobie wyobrazić, że to rodzaj takiej gry, gdzie sama finalizacja transakcji nie oznacza wygranej, lecz dopiero zadowolenie Klienta. W ten sposób sprzedawca nie walczy z ciśnieniem sprzedaży i może skupić się na słuchaniu potrzeb Klienta

Osobiście wyobrażam sobie to tak, że pracownicy muszą mieć w sobie niewyczerpalne pokłady pozytywnej energii. Przecież ich praca nie należy do najłatwiejszych, wręcz przeciwnie. Chłodne i mokre warunki pracy w mojej ocenie sprawiają, że zostają tylko Ci najtwardsi. Chyba tylko jasna i klarowna wizja oraz wspólna potrzeba jej realizacji jest w stanie wywołać efekt uśmiechu u takiego twardziela

Czy potrafiłbyś znaleźć zawsze dobre słowo i odrobinę empatii dla najbardziej upierdliwych Klientów?

Zrządzanie przez słuchanie

Nie trudno odgadnąć, że menadżer zawsze będzie bacznie obserwowany, a następnie naśladowany przez swoich podopiecznych. Jeżeli masz już swój zespół również powinieneś uważać na swoje ruchy. Od spraw przyziemnych takich jak odpowiedni ubiór w pracy do zarządzania całą organizacją.

John Yokoyama zrozumiał, że samo delegowanie zadań nie wystarcza. Trzeba również słuchać, bo jeżeli tego nie robisz to nie tworzysz środowiska, w którym pracownicy słuchają siebie nawzajem i Klientów.

We have one mouth and two ears so that we can listen twice as much as we speak

Ignorując potrzeby swoich ludzi, nie masz prawa oczekiwać, że oni będą realizować potrzeby Klientów.

Czy znasz odpowiedź na pytanie ile Twój najlepszy pracownik ma dzieci? Jakie ma hobby? Przeciętny kierownik najprawdopodobniej będzie miał to gdzieś bo to nie ma żadnego związku z pracą.

Natomiast dla dobrego doskonałego menadżera, jego pracownicy to przede wszystkim ludzie, a dopiero potem sprzedawcy. Dlatego doskonały menadżer powinien również być żywnie zainteresowany tym, co dzieje się poza pracą

Pamiętaj, Twoi pracownicy to nie „zasób ludzki”. Wykaż trochę szczerej troski i słuchaj ich potrzeb, a oni zaczną naśladować Ciebie i słuchać potrzeb Klientów

Zmiany zacznij od siebie

Chcę się podzielić z Wami jeszcze jedną, wzruszającą historią.

Jakiś czas temu w Newsweeku  pojawił się artykuł Davida Noana pod tytułem „For the Littlest Patients” (Dla najmniejszych pacjentów) i zaczynał się tak:

12 letnia chora na raka pacjentka Christie Blackwood przetrwała chemioterapię dzięki temu, że wróciła do „miejsca”, w którym rzucają rybami

Główna bohaterka, wówczas siódmoklasistka, cierpiała na ostrą białaczkę kości i ciężko znosiła chemioterapię. Jednak w całym tym przykrym doświadczeniu potrafiła znaleźć w wyobraźni swoją oazę radości gdzie spędzała czas.

Tym miejscem było wspomnienie o latających świeżych filetach łososia nad prowizorycznym stoiskiem rybnym, wybudowanym specjalnie dla niej – na okazję trzynastych urodzin przez chłopaków z Pike Place Fish. Następnie Christie rzucała tymi rybami wraz z i innymi dziećmi znajdującymi się na Oddziale. To nie wiarygodne, że Ci ludzie pokonali tak długą drogę, by wywołać uśmiech u kogoś (sprawdziłem, że dystans wyniósł 2245 km z Seattle do Minneapolis), kogo nie znali – wspominała mama dziewczynki. Wizyta chłopaków rzucających rybami poruszyła nie tylko mnie, ale i większą część Ameryki. Jak sami się domyślacie wydarzenie nie tylko ukazało się w gazetach, ale również zostało wyemitowane w postaci filmu.

Powyższe przykłady nie stanowią wyłącznie recepty na stworzenie „lajtowego” środowiska pracy, są to przede wszystkim sposoby na urzeczywistnienie wizji zyskania sławy i to nie wydając ani grosza na reklamę.

Czy już wiesz jak zyskać sławę na podstawie Pike Place Fish?

  • Nie masz swojej wizji? Stwórz ją! Zdefiniuj na nowo swoją działalność. Poproś swoich pracowników żeby szczegółowo powiedzieli jak swoimi czynami będą ją urzeczywistniać
  • Otwórz się na ludzi w otoczeniu. W każdej chwili bądź zainteresowany Klientem.
  • Twoi pracownicy to nie „zasób ludzki”. Wykaż trochę szczerej troski i słuchaj ich potrzeb, a oni zaczną naśladować Ciebie i słuchać potrzeb Klientów
  • Pomagaj innym bezinteresownie, a sława spotka Twoją firmę szybciej niż myślisz

Dla tych co chcieliby zobaczyć stoisko na własne oczy jest taka możliwość za pomocą kamerki online na ich stronie: https://www.pikeplacefish.com/fun/webcam/

Bibliografia: Kiedy ryby latają – John Yokoyama & joseph michelli



Spodobał Ci się artykuł? Jeśli tak, to zapisz się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach na temat biznesu. Zero spamu!

Polityka Prywatności

Dziękuję tajemnice biznesu

5 komentarzyZostaw komentarz

  • Naprawdę dobry artykuł, traktuje o poważnej sprawie a jest napisany naprawdę przystępnym językiem. Sam prowadzę firmę i borykam się z problemem marketingu, postaram się wykorzystać powyższe rady w swoim biznesie.

  • To kiepski przyklad. Chlopcy od Flying Fish po prostu maja frajde z tego show, ktory absolutnie nie jest dla klientow – ci sa obslugiwani tradycyjnie. Show jest dla turystow, ktorzy z kolei nie kupuja ryb. Dorabianie do tego nadzwyczajnych wartosci marketingowych to bzdura. Zadna nowosc takze, robia to odkad pamietam, co najmniej od 25 lat, i sa jednym z kilku sklepow rybnych na Pike Place. To juz lepiej bylo podac za przyklad francuska piekarnie po przeciwnej stronie ulicy, oni rzeczywiscie robia marketing.

    • Dzięki za komentarz!
      Takiej własnie krytyki potrzebuję na blogu!

      Zwróć tylko proszę uwagę, że motyw rzucania ryb (zamiast podawania) to tylko jeden element z wielu. W artykule skupiłem się na zmianach organizacyjnych, o nastawieniu na Klienta i przede wszystkim na relacjach międzyludzkich pracodawca-pracownik 😛

      Ps. bywasz w Pike Place Fish, że znasz piekarnie obok ? 🙂

Odpowiedz

Twój adres E-mail nie zostanie opublikowany

error: Content is protected !!